poniedziałek, 5 września 2011

Rozprawa nad "zimowym" obuwiem...

Sprawa z jesienno-zimowym obuwiem okazała się bardziej skomplikowana niż początkowo sądziłam...
Naprawdę ciężko jest znaleźć buta idealnego, chociaż wybór w sklepach jest niemały. Zawsze kończy się tak samo: za duże, za małe, za ciasne, za szerokie, źle wykonane czy też niestety za drogie. Nad tym ostatnim szczególnie ubolewam, a ceny z roku na rok są coraz wyższe i niestety coraz mniej proporcjonalne do jakości.

Swoją drogą, jeśli już o jakości mowa, to
po pierwsze: kiedy znajdzie się już jakiś ładny but, taki posiadający "to coś" (nawet niekoniecznie w przystępnej cenie, po prostu ładny), okazuje się, że jest wykonany z... zamszu, a jak powszechnie wiadomo zamszowe obuwie nie nadaje się na naszą polską zimę czy deszczową jesień. I nawet impregnaty niewiele pomagają.
Osobiście jestem wielką fanką zamszowych butów i zawsze to one i tylko one przykuwają moją uwagę, ale z żalem muszę stwierdzić, że na gorszą pogodę naprawdę się nie nadają.
po drugie: większość skórzanych ( co równa się nieprzemakalnych) butów jest najzwyczajniej w świecie... brzydka ! A kiedy znajdzie się już jakaś ładna para to niestety kosztuje fortunę.
Ja wiem i rozumiem - za jakość trzeba zapłacić, ale bardzo proszę bez przesady.
po trzecie: podeszwa! Drodzy Producenci obuwia "zimowego" -  0,5 cm podeszwa NIE SPRAWDZA SIĘ NA ŚNIEGU, DESZCZU I ZIMOWEJ PLUSZE  !
A jak but z grubą podeszwą to... brzydki (standard, nieprawdaż ?)


I tak kończąc moją rozprawę zastanawiam się czy Wy też macie takie problemy ze znalezieniem odpowiedniego obuwia czy to tylko moje fanaberie...

B.

1 komentarz:

  1. Również mam takie problemy z zakupem butów na zimę. Zazwyczaj kończy się tak, że w ciągu tej jednej pory roku kupuję dwie pary, które i tak się rozwalają. Buty zamszowe są boskie ale fakt faktem, że na naszą pogodę się nie nadają.

    OdpowiedzUsuń