poniedziałek, 10 października 2011

mój nowy zakup !

Ciągle podkreślam, że kocham jesień, ze to najlepsza pora roku i bla bla bla, a mimo to dałam się złapać chandrze... Jednak znalazłam wspaniały sposób na jej przełamanie - zakupy ! :D

I tak też skusiłam się na płaszcz w Stradivariusie, btw płaszcz obok którego od dawna nie potrafię przejść obojętnie ;) A teraz jest MÓJ !


Niewątpliwą prawdą jest, że zakupy potrafią poprawić kobiecie humor ;)

A teraz rozkoszując się waniliowo-karmelową herbatą "Lipton" wracam do szarego, szkolnego i monotonnego życia... myśl o pomarańczowym pocieszaczu w szafie podtrzymuje mnie przy życiu ;)

trzymajcie się ciepło,
B.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz