sobota, 7 kwietnia 2012

klasyka klasyki

Tydzień temu pisałam o szpilkach, więc dzisiaj, cios za ciosem, baleriny!




 Klasyczne, a zarazem wygodne (!) ,  płaskie obuwie swoje początki zawdzięcza baletowi klasycznemu. Nasze baleriny to udoskonalony model point, czyli baletek.
To jedne z nielicznych butów na płaskim obcasie, które zaakceptował i pokochał (!) świat mody.


Pierwsze baleriny wymyślił w 1947 roku tancerz i solista francuskiego baletu Roland Petit. Nazwane zostało "repetto" (to nazwa francuskiej firmy produkującej baletki. Kompania założona została przez Rose Repetto, a współpracowała z  Ronaldem Petit).
Prawdziwą sławę baleriny zyskały w latach '50 XX wieku, kiedy Brigitte Bardot wystąpiła w nich w filmie "I Bóg stworzył kobietę".
Po filmie stworzono specjalny model repetto BB - z kokardką na czubku.  
 Kolejnym kultowym modelem, wylansowanym przez legendarną ikonę mody - Coco Chanel - są chanelki. Charakteryzują się czubkiem w innym kolorze. Najczęściej spotykane modele są czarno-białe.

Mówiąc o najnowszej historii tego obuwia nie sposób nie wspomnieć o  Albercie Elbaz, głównym projektant domu mody Lanvin, który stworzył model balerin na gumce. Największym plusem tego modelu jest absolutnie dopasowanie się do stopy, co, w efekcie, powoduje większa wygodę :)
Ostatnio rynek obuwniczy podbijają meliski - zainspirowane przez Vivienne Westwood -czyli baleriny wykonane z plastiku :) Ich wygody nie oceniam, gdyż sama takowych nie posiadam, ale ich właścicielki tego modelu chwalą go sobie.
Prawdę mówiąc myśląc o plastikowych butach moim pierwszym skojarzeniem jest: odparzenie, a drugiem: pęcherz, ale być może się mylę ;)
Kaja ma meliski i nie narzeka, więc może faktycznie są wygodne, a ja się czepiam ;)

Ostatnio sklepami zawładnęły "lordsy" - baleriny stylizowane na francuskie obuwie epoki średniowiecza. Rekordy popularności bija modele z DeeZee. Sama zaopatrzyłam się w parę i jestem bardzo zadowolona. Wyjątkowo wygodne, a przy tym przeurocze :) 


Zwykle kończąc przedstawiam konkretne propozycje "klasyki", ale dzisiaj tego nie zrobię ;)
Balerinki są obecne naprawdę wszędzie, więc nie powinno być większego problemu ze znalezieniem ich, a po drugie zamierzam na dniach przedstawić Wam przegląd tych butów z konkretnymi adresami sklepów i cenami ;)

Natomiast modelom z H&M poświęciłam całą notkę, więc odsyłam do niej raz jeszcze ;)

XoXo,
B.

2 komentarze:

  1. fajnie piszecie, ale 3 notka o balerinach? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dwie, nie trzy ;)

      Raz prezentowałyśmy stylizacje, a teraz historie w cyklu "klasyka klasyki" :)

      aczkolwiek dzięki za opinie :)

      Usuń