poniedziałek, 10 grudnia 2012

to be, or not to be




W weekend miałam okazję odwiedzić Kraków. I zaskakująco, tym razem moja podróż odbyła się bez K. (przy kolejnej okazji się nie wykręcisz! ;))

Kiedyś już wspominałam, że jest to jedno z tych miejsc - i to nie tylko w Polce - do którego kocham wracać. W atmosferze tego miasta zakochałam się, kiedy pierwszy raz miałam okazję je zobaczyć, a było to dobrych kilkanaście lat temu :)
Miłość do Krakowa trwa już  od dłuższego czasu i za każdym razem, gdy mam okazję do niego wrócić przeżywa swój renesans.

PS a kto sprytny to po tytule zorientuje się, co było celem mojej wyprawy ;)

seria  zdjęć, 
enjoy! 









lans na Starbucks zawsze spoko














xoxo
b.

5 komentarzy:

  1. Super zdjęcia i fajny blog! Pozdrawiamy, obserwujemy i zapraszamy do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjęcia rewelka, a zestaw cudowny:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Słuchaj mam może z pozoru głupie pytanie ale: jak chowasz wszytskie włosy pod "wypełniacz do koka"? Mi się to jeszcze do tej pory nie udało ale może to z powodu, ze mam dość długie włosy i może to jest odpowiedz na moje pytanie... No ale może masz jakiś "patent"? Czekam na odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pytasz o wszystkie włosy hmm... mi zdarza się, że wypadają jeżeli nie zwiążę ich wcześniej mocno gumką ;)

      Jeśli chodzi o konkretny sposób to najprościej jest związać włosy w kucyk, nałożyć wypełniacz i zaczynając od końcówek (to akurat bardzo odkrywcze z mojej strony ;)) nawijać włosy na wypełniacz. Tak jakbyś dosłownie chciała je zrolować do środka.
      Może brzmi to nieco nielogicznie, ale to chyba najlepszy sposób jaki odkryłam, a testowałam ich kilka ;)

      mam nadzieję, że pomogłam,
      b.

      Usuń